Marcin Zontek zwycięzcą podczas gali FEN 21

Miło nam poinformować, iż po krwawej walce podczas gali Fight Exclusive Night 21, jaka odbyła się dnia 25 maja 2018 roku we wrocławskiej Hali Stulecia, reprezentant klubu Contender Kamienna Góra – Marcin „Zonit” Zontek pokonał zdecydowanie swojego rywala Toni Valtonena.

W trzeciej rundzie walkę zmuszony został przerwać lekarz ponieważ twarz i lewe oko Toni Valtonena było na tyle poobijane, iż ograniczało fińskiemu zawodnikowi widoczność.

Gratulujemy Marcinowi.

Walka dostępna na platformie internetowej Ipla.tv.

Więcej na temat zawodnika w tagach MMA.

Przypominamy, iż Valtonen to zawodnik fińskiego MMA, który ma w swoim dorobku ponad 40 zawodowych pojedynków. W przeszłości walczył w Polsce, pokonując na punkty Łukasza Jurkowskiego i przegrywając z Janem Błachowiczem. Valtonen aż 11 pojedynków skończył przez nokaut. Ostatnim pokonanym przez niego zawodnikiem w ten sposób był Rimgaudas Kutkaitis, który w klatce wytrzymał niespełna jedną rundę.

Dla Zontka był to szósty występ w FEN. Z czterech jak do tej pory wygranych pojedynków pod szyldem federacji dwa razy o werdykcie musieli przesądzić sędziowie. Spośród szesnastu dotychczasowych walk Zontek osiem wygrał przed nokaut i pięć przez poddanie. Podczas gali FEN 10 już w pierwszej rundzie z Zontkiem przegrał Arunas Vilius. Co ciekawe, Litwin jest również ostatnim przeciwnikiem, którego na rozkładzie ma Valtonen. Fin potrzebował do tego jednak pełnego dystansu trzech rund.

Jeleniogórzanin był również pretendentem do tytułu mistrza największej europejskiej organizacji MMA, M-1 Global – jego bitwa o pas z Sergeyem Korneevem uznana została za Najlepszą Walkę Roku 2012 w Rosji.

W roku 2016 pomimo przegranej, wraz z Przemysławem Mysiała otrzymał bonus od organizacji Fight Exclusive Night za najlepszą walkę gali FEN 12 Feel The Force. Zawodnicy w pierwszym z trzech pojedynków o pasy mistrzowskie zafundowali publiczności porywające, toczone w morderczym tempie i trzymające w napięciu widowisko, w którym zwroty akcji następowały jeden po drugim, a zaskakujące zakończenie na 2 sekundy przed ostatnim gongiem jedynie podkreśliło wyjątkowy charakter tego starcia.



Udostępnij:
Share

Podobne artykuły

Dodaj komentarz