Polacy pracujący w Czechach protestują przy zamkniętej granicy w Lubawce

W dniu 17 marca 2020 roku, przy zamkniętym przejściu granicznym w Lubawce, odbyło się spotkanie osób pracujących w Czechach.

Przypominamy, że po wydaniu przez rząd rozporządzenia na mocy, którego został w Polsce wprowadzony stan zagrożenia epidemicznego, od 15 marca przejście graniczne w Lubawce zostało całkowicie zamknięte dla ruchu samochodowego i pieszego, o czym informowaliśmy tutaj.

Na miejsce zgromadzenia w Lubawce zostały skierowane dodatkowe patrole policji. Polacy pracujący na terenie Czech dostosowali się jednak do zakazu zgromadzeń powyżej 50 osób i w proteście na przejściu granicznym stawiło się około 30 osób. Poprzez swoje zgromadzenie, chcieli zwrócić uwagę na problem z dojazdem do zakładów pracy i wpłynąć m.in. na Ministra Spaw Wewnętrznych, aby wydał dla nich zezwolenie na uruchomienie przejścia granicznego w Lubawce. Obecnie najbliższe czynne przejście graniczne znajduje się w Jakuszycach, ponad 60 km od Lubawki, co znacząco wydłużyło dojazd i powrót z pracy. Pracownicy informują, że uwzględniając postój na granicy czas dojazdu do pracy sięga nawet do 8 godzin.

Problem z zamkniętym przejściem granicznym w Lubawce próbuje rozwiązać burmistrz Ewa Kocemba, która wystosowała pismo w tej sprawie do Wojewody Dolnośląskiego. Wielu protestujących pracowników zwraca jednak uwagę, że działania burmistrz są spóźnione, a władze Lubawki powinny je podjąć z chwilą pierwszych sygnałów o planowaniu zamknięciu granic.
Protestujący byli również zawiedzeni tym, że nikt z pracowników Urzędu Miasta Lubawka nie przyjechał ich wesprzeć.

Share

Zobacz również

Dodaj komentarz