Chce zostać prezydentem Wałbrzycha, rządzić dekretami i skończyć z tymi skur…

Od listopada br. na ulicach Kamiennej Góry można spotkać mężczyznę z tajemniczym banerem nawołującym do uwolnienia więźniów politycznych. Informujemy, że tym mężczyzną jest wałbrzyszanin Edward. Jak informuje w rozmowie, chce zostać prezydentem Wałbrzycha, rządzić dekretami i skończyć z tymi skur…

Niestety cała wypowiedź Edwarda nie nadaje się do cytowania. Jest to jeden ciąg wulgaryzmów na wszystko i wszystkich dookoła na dodatek bardzo chaotyczny.

– Trzeba zmienić struktury miasta, żeby nie było tej sitwy sędziowskiej, prokuratorskiej, adwokackiej tych skur… wszystkich. Trzeba to wszystko pozamykać kur… to kures… tak, jak mówi Wojciech Olszański – nawołuje w dyskusji Edward.
– Jak będę prezydentem Wałbrzycha […] można tak zostać prezydentem, bez wyborów, niech mnie kur… uprawni Szełemej, niech mnie zrobi dyrektorem. […] Trzeba z tymi skur… wszystkimi skończyć. […] Zatrzymali mnie 11 listopada w Kamiennej Górze. Jakiś psi hu… podpier… mnie, że ja idę z plakatem […] Te skur… kościelne spier… całą demokrację – dodaje Edward.

Z dyskusji z Edwardem można wywnioskować, że przede wszystkim chodzi mu o uwolnienie Wojciecha Olszańskiego i Marcina Osadowskiego, ale przy okazji dostaje się wszystkim dokoła, politykom, kościołowi, Morawieckiemu, Wałęsie itp.

Przypominamy, że Wojciech Olszański to skrajnie prawicowy działacz, przywódca ruchu Rodaków Kamratów. Został zatrzymany w czasie odbywania dozoru policyjnego w listopadzie br. Ma odbyć karę pozbawienia wolności w wymiarze 6 miesięcy. Do aresztu trafił za grożenie politykom śmiercią.
Marcin Osadowski to współpracownik Wojciecha Olszańskiego, który został aresztowany za cytowanie wypowiedzi Wojciecha Olszańskiego.

Share

Zobacz również

Leave a Comment