Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze prezentuje niezwykłą wystawę czasową „Zdzisław Beksiński. Od fotografii do fotomontażu komputerowego”, ukazującą kilkadziesiąt prac jednego z najbardziej wizjonerskich polskich artystów XX wieku. To rzadka okazja, by zobaczyć fotografie i fotomontaże Beksińskiego wypożyczone ze zbiorów Muzeum Historycznego w Sanoku.
Ekspozycja prowadzi przez mniej znane etapy twórczości artysty, od wczesnej fotografii po pionierskie eksperymenty z grafiką komputerową.
Wystawę można oglądać do 25 marca 2026 roku. Godziny otwarcia muzeum: pon.–pt. 8.30–15.30, sob. 9.40–15.00. Bilet na wystawę kosztuje 10 zł (wystawa dostępna także w ramach biletu normalnego).
Zdzisław Beksiński był jednym z najbardziej oryginalnych i niepodrabialnych twórców polskiej sztuki XX wieku, artystą, który konsekwentnie wymykał się wszelkim klasyfikacjom. Urodzony w 1929 roku w Sanoku, z wykształcenia architekt, od początku fascynował się obrazem: najpierw fotografią, później malarstwem, rzeźbą i grafiką komputerową. Jego droga twórcza była nieustannym poszukiwaniem nowych środków wyrazu, a jednocześnie próbą budowania własnego, hermetycznego świata.
Po studiach na Politechnice Krakowskiej i kilkuletnim nakazie pracy wrócił do rodzinnego Sanoka, gdzie pracując zawodowo jako projektant, równolegle rozwijał swoje artystyczne pasje. W latach 50. zadebiutował jako fotografik, prezentując prace m.in. w Gliwicach, Warszawie i Poznaniu. Już wtedy zwracał uwagę niepokojącą atmosferą kadrów, eksperymentami z formą i odwagą w łamaniu konwencji.
W kolejnych dekadach zasłynął przede wszystkim jako malarz, twórca mrocznych, onirycznych wizji, które przyniosły mu międzynarodową sławę. Jego obrazy, pełne symboli, deformacji i fantastycznych pejzaży, stały się znakiem rozpoznawczym polskiego surrealizmu, choć sam Beksiński odżegnywał się od wszelkich etykiet.
Był również jednym z pionierów grafiki komputerowej w Polsce. Od 1994 roku tworzył fotomontaże cyfrowe, traktując komputer jako naturalne narzędzie artysty, kolejne medium pozwalające mu budować świat wyobraźni z precyzją niemożliwą wcześniej do osiągnięcia.
Choć zmarł tragicznie w 2005 roku, jego twórczość wciąż inspiruje, prowokuje i przyciąga kolejne pokolenia odbiorców. Beksiński pozostaje artystą, którego dzieła, niezależnie od techniki, zawsze prowadzą widza w głąb emocji, lęków i marzeń.
















