Grzegorz Hyży “Momenty” (muzyka)

Recenzja: Grzegorz Hyży “Momenty” (muzyka)

Premiera albumu miała miejsce 12 maja 2017 roku nakładem wytwórni Sony Music.

Po artyście takim jak Grzegorz Hyży z pewnością spodziewaliście się w ogromnej mierze wyłącznie popowych piosenek. Ja również, więc wszyscy daliśmy się złapać w tę samą pułapkę… Tymczasem na jego najnowszym krążku możemy usłyszeć oprócz wspomnianego wyżej popu, również sporą dawkę rocka, a nawet odrobinę soulu i alternatywnego grania. Mnie osobiście ten krążek bardzo pozytywnie zaskoczył, zwłaszcza różnorodnymi brzmieniami, ale też niezwykle interesującym wokalem, a zwłaszcza znakomicie brzmiącymi falsetami, które są wielkim plusem tej płyty. Jeśli wahacie się jeszcze czy przesłuchać ten album od początku do końca, to dam Wam dobrą radę: nie zastanawiajcie się już, tylko słuchajcie, a na pewno nie będziecie żałować. Ba! Jestem pewien, że posłuchacie jeszcze kilka, a nawet kilkanaście razy i za każdym razem odkryjecie coś nowego i fascynującego.

Na wyróżnienie zasługuje też fakt, że na albumie są trzy anglojęzyczne piosenki, czyli „Say”, „Losing Game„ i „Ocean”. I w mojej opinii kawałki te z powodzeniem mogły by stać się mniejszymi bądź większymi hitami na europejskim rynku.

Według mnie najlepsze piosenki na tym albumie to: „O Pani”, „Brak” i „Droga”, ale warto posłuchać również utworów: „Ocean”, „Niech pomyślą, że to ja” oraz „Jutro jest dziś”.

Na krążku znajdziecie sporo mocnych momentów, które sprawią, że z pewnością nie poprzestaniecie na jednorazowym przesłuchani tego longplaya np.: kapitalny klimat w „Losing Game”, niezwykle ciekawe brzmienie (np. fortepian) w „Ratuj”, genialny wokal (zjawiskowy falset) w „O Pani!”, czy ciekawy tekst w „Mayday”. Natomiast na koncertach z pewnością publiczność czekać będzie na kawałki „Niech pomyślą, że to ja” i „To jeszcze nie koniec”.

Ocena 5 / 6
Łukasz Borys / wybieramkulture.pl

Udostępnij:
Share

Related posts

Dodaj komentarz